Pytanie o wspólnoty w Kościele.

Komentarze

  • 2015-01-11 20:13:07

    O kursie Filipa tylko slyszalam. A co sądzić o Międzynarodowym Domu Modlitwy - czy to sekta?
    - Anka -
  • 2015-01-12 08:23:32

    Kurs Filip (teraz często nazywa się Nowe Życie z Bogiem) to weekendowe rekolekcje. Uczestniczyłam w swoim życiu w wielu weekendowych rekolekcjach. Rzeczywiście, cechą rekolekcji weekendowych jest bardzo napięty program. Ja osobiście zawsze odbierałam to tak - coś za coś. Rekolekcje są weekendowe, uczestnicy nie muszą brać urlopów, jeżeli rekolekcje są w ich miejscu zamieszkania, nie muszą wyjeżdżać. Z drugiej jednak strony, program, który mógłby spokojnie być zrealizowany w np. 5 dni, musi zmieścić się w tak naprawdę dwóch dniach (od piątkowego wieczoru do niedzielnego obiadu). Może trafiłeś na wyjątkowo ekspresyjne, ekstrawertyczne osoby. Mnie tacy ludzie tez denerwują :)
    - Ania -
  • 2015-01-12 11:48:09

    Dziękuję za szybką odpowiedź. Chyba rzeczywiście nie ma co generalizować, a poza tym trzeba może pamiętać że wszelka przesada, zatracenie się w czymś, może przynieść niedobre skutki. Natknąłem się na pojęcie „nieroztropnej gorliwości”, a św. Bernard mówił o tym: „Wskutek braku umiaru, dobro zamienia się w zło, a cnota w wadę”. Nie przypadkiem w domach zakonnych starają się zachowywać równowagę między modlitwą a pracą i innymi zajęciami. Jeśli chodzi o moje doświadczenia ze wspólnotami, to fakt jest taki, że kurs „Filip” i spotkania modlitewne to były prawie te same osoby – chyba rzeczywiście zbyt mała próbka, by wyciągać daleko idące wnioski. Różni są księża, różni są zapewne ludzie tworzący wspólnoty kościelne, choć przyszło mi do głowy, że muszę się liczyć z tym, że spotkam w nich nie tylko osoby „przyjemne”, ale i takie z różnego rodzaju problemami. I w końcu, coś mnie przecież skłoniło by trafić do kościoła: czy jest sens udawać, że tego nie ma, uciekać przed tym ?
    Nie ma jak rozmowa, a czasem wystarczy zadać pytanie :)
    Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam, Adam
    - Adam Janowski -
  • 2015-01-12 16:04:09

    Przyznaję - miałem stycznosc z pewnymi wspólnotami, jak i z pewnym kursem ewangelizacyjnym w kosciele katolickim. Poziom kursu słaby, raczej poziom gimnazjalny, wlasciwie nic nie poparte logiką (tak, jako facet domagam sie za bardzo konkretów, ale to inna historia), a bezustannym powtarzaniem "tak było, tak naprawdę BYŁO!". Mysle ze kazdy ateista, na tym kursie utwierdziłby się w swoich przekonaniach. Natomiast ludzie - nie chcę krytykowac, wiem ze teraz oceniam i ze to nieladnie - ale ci ludzie są jacys dziwni Są na powaznie prowadzone dyskusje, czy muzyka Depeche Mode mozna słuchać czy czai się tam zło, czy można uprawiąc jogę czy jest to komin przez który wejdzie diabeł. Itd itp. Rozumiem, zagrozenia, ale bądźmy powazni! Mnie się przykro robi słysząc, jak 24 letni człowiek z wypiekami na twarzy mowi, ze on nie bedzie słuchał Madony bo to inspirowane złymi mocami. Ok, rozumiem, tez nie przepadam za taką muzyką, natomaist - litości.... Moze jestem kpiącym cynikiem, ale mnie to osłabia. najpiekniejsza modlitwą jest nasze zycie, by było piekne, dobre, wartosciowe, bysmy wspierali innych i się kochali, wybaczali innym i sobie i nie zaręczali się kamykami na drodze, gdy dookoła są piekne góry.
    - pasikonik -
  • 2015-01-12 23:48:30

    Dlatego ja pozostaję poza jakąkolwiek wspólnotą. Bóg dał mi łaskę nawrócenia, czytam Biblię, chodzę do Kościoła. Co raz częściej teraz słyszę, że koniecznie jest albo należeć do jakiejś grupy albo jechać do Medjugorje. Czy bez tego nie można się nawracać ? Można. Uczulony jestem na fanatyków i czuję ich z daleka - dlatego przemawia do mnie duchowość prawosławna nastawiona na kontemplację i normalne życie a nie na ,,odloty".
    - [email protected] -
  • 2015-01-13 17:08:28

    niewinny84...
    u Prawoslawnych dopiero jest cudow...dla mnie najciekawszy jest cud ognia.Szkoda,ze nie ma mozliwosci skorygownia ich
    - BJ -
  • 2015-01-13 22:17:05

    Czy to nie zawiść wobec naszych braci prawosławnych?
    Bo u nich Cud Ognia a nie u katolików?
    Duch wieje tam gdzie chce.
    - Anka -
  • 2015-01-14 14:34:31

    Anka
    zwykla ciekawosc.Bo jednak Patriarcha nie dopuszcza swiadkow.Moglby chocbykamere tam wstawic
    - BJ -
  • 2015-01-14 20:49:53

    Ciekawość to pierwszy stopień do piekla...
    - Anka -
  • 2015-02-05 03:47:18

    @Niewinny do kosciola sie nie chodzi ale kosciolem sie JEST. Tak wiec przemysl czu jestes w Kosciele w sensie wspolnoty ludzi wierzacych. Popatrz na Biblie. Nie ma czegos takiego jak "ja i moj Jezus jestesmy samotna wyspa". Zawsze wszystko odbywa sie we wspolnocie.
    - j -
  • 2015-02-05 22:37:43

    Nie jest tak, jak piszesz "j". Większość ludzi uczestniczących w rozmaitych spotkaniach religijnych, to ludzie ułomni. I nie spłycajmy tego ponadto;
    - Henryk -
  • 2015-02-06 10:00:55

    Tak jestem w Kościele czyli we wspólnocie, ale idę sam na Mszę i wracam sam, każdy rozchodzi się w swoją stronę - ale tak czy inaczej jest to wspólnota ludzie wierzących. Mi chodzi o to, że poza tymi samotnymi spacerami na Mszę nie należę do żadnej grupy.
    - [email protected] -
  • 2015-03-02 18:19:02

    niewinny,nie ma nakazu należenia do wspólnoty,każdy wybiera własną drogę.Chociaż we wspólnocie jest łatwiej a wspólnoty są różne.ja należałam do jednej z takich wspólnot jakiej ty się przestraszyłeś i wierz mi była to dobra wspólnota,teraz szukam czegos podobnego.Ale równocześnie w moim mieście były organizowane spotkania modlitewne jak w Taize i to było coś zupełnie innego,całkowite wyciszenie.Boga można wielbić na różne sposoby i nie ma jednego prawidłowego a wspólnota jest dobra bo masz wspracie i nie jesteś sam gdy się potykasz,zawsze możesz poprosić o pomoc czy modlitwę.łatwiej jest iść w kilka osób niż samotnie.Ale każdy wybiera własna drogę do zbawienia :)
    - Monika -