Skąd agresja wobec Boga?

2015-01-10 23:15:03

Szczęść Boże,
Skąd może się brać u człowieka agresja względem Boga?
Pozdrawiam.

Gniew jest uczuciem. Niestety bardzo często tłumionym, ponieważ nie radzimy sobie z jego wyrażaniem. Gniew jest naturalną reakcją na niespodziewane małe lub większe nieszczęście. Skąd się bierze agresja względem Boga? Pewnie stąd, że wierząc, że jest wszechmocny i wszechwiedzący nie przestrzegł nas przed czymś, nie zainterweniował w sytuacji krytycznej, nie zapobiegł czemuś. Przeważnie chodzi wtedy o bardzo trudne sytuacje: śmierć najbliższej osoby, poważna choroba, rozsypane na kawałki życie.

Pozwolę sobie przy tej okazji zacytować fragment książki Elisabeth Kubler-Ross „Lekcje Życia”:

„Wiele osób tłumi swój gniew, uważając, że jest niestosowny. Ich zdaniem, jeśli chcą być dobrzy i kochający, to nie powinni się złościć. Jednak ich złość może być zupełnie normalną reakcją. Warto próbować pomagać różnym osobom w zrozumieniu ich gniewu względem siebie, innych ludzi, a nawet względem Boga.

Niektórym dobrze robi, jeśli mogą przekląć Boga, wykrzyczeć się w poduszkę czy nawet okładać szpitalne łóżko kijem bejsbolowym, aby wyrazić swój gniew. Często potem można od nich usłyszeć, że świetnie się po tym czują. Dociera do nich, że bali się, iż Bóg pokarze ich za te słowa piorunem, ale teraz czują, że bardzo się do Niego zbliżyli.

Pewna kobieta powiedziała: - Zrozumiałam, że Bóg jest na tyle wielki, iż poradzi sobie z moim gniewem. No a poza tym dotarło do mnie, że mój gniew nie dotyczył wcale Boga, ale czegoś innego.”

Jeśli czujemy złość wobec Boga, wyraźmy ją wobec Niego. Nie bójmy się Go, jak to dobrze zostało powiedziane: „Bóg poradzi sobie z moim gniewem”. Kto wie, może właśnie tam dojdzie do spotkania między mną a Nim. Dla wielu jest to pierwsze w życiu, najszczersze nawiązanie kontaktu z Bogiem. Chyba takim pierwszym pytaniem, które ciśnie się na ustach w gniewie wobec Boga jest: „Dlaczego?” Pytanie to nie jest obce Biblii. Psalmiści, widząc zniszczoną Jerozolimę, śmierć i krew, w swym gniewie wołali do Boga i pytali Go o to samo. Mieli pretensje do Boga, że to On sam się odwrócił do nich plecami i nie zrobił nic, żeby zapobiec cierpieniom i nieszczęściu. Teraz w głowie mam Psalm 74 i 83, ale pewnie znajdą się jeszcze inne.

Paweł Rakowski SJ

zobacz komentarze [8]