Czy ma znaczenie w jakiej pozycji się modlimy?

2015-01-22 01:39:47

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Czy ma znaczenie w jakiej pozycji się modlimy? Możemy na przykład modlić się leżąc w łóżku lub w pozycji lotosu? Co do pozycji lotosu mam na myśli tylko pozycję, nie praktyki Buddyzmu.

Zacznijmy od tego, że modlitwa jest spotkaniem z Bogiem. Jezus podczas swojego ziemskiego życia spotykał się z ludźmi w najrozmaitszych miejscach, na przykład na pustyni, na drodze, nad jeziorem, w łódce, w mieście, świątyni jerozolimskiej, synagodze, w domu, ogrodzie, przy bramie miejskiej, podczas uczty (niejednokrotnie były to duże „imprezy”) i wielu innych miejscach. Spotykał się też o różnym czasie: w ciągu dnia, w nocy, w dni świąteczne i w dni zwykłe. I jak można się domyślać raz siedział, raz stał, innym razem leżał (na przykład w takiej pół-leżącej pozycji jadło się wtedy posiłki). Odpowiadając teraz na pytanie: każda pozycja do modlitwy osobistej będzie dobra jeśli pomoże mi w spotkaniu z Jezusem. I nie tylko pozycja, ale i miejsce i czas. Słyszałem kilka razy na różnych konferencjach o modlitwie o tym, że pewne pozycje mogą nie oddawać szacunku wobec Boga itd., ale nigdy nie mogłem tego do końca zrozumieć. Przed snem czasem rozmawiam z Bogiem już zasypiając, lubię też robić nasz ignacjański rachunek sumienia z kubkiem gorącej herbaty w rękach (siedzę sobie wtedy w moim fotelu i wyciągam nogi na krześle), bardzo lubię rozmawiać z Bogiem jak jadę tramwajem lub pociągiem. Jednak do medytacji już wybieram sobie inną pozycję – siadam wtedy wyprostowany na krześle lub po turecku na podłodze. Doprecyzowując: każda pozycja do modlitwy jest dobra, jeśli dobrze się dopasowuje w wybrany przez nas sposób modlitwy (medytacja, różaniec, uwielbienie czy luźna „gadka” z Bogiem w tramwaju) i oczywiście jeśli pomaga mi w spotkaniu z Bogiem. I tu zadanie już należy do pana, aby znaleźć sobie metodę modlitwy, miejsce, czas i odpowiednią pozycję. Mimo, że mamy za nami dwa tysiące (a nawet więcej) lat tradycji, która ukształtowała różne formy modlitwy i różne do nich pozycje, to nie musimy się ich niewolniczo trzymać. Zachęcam do szukania i próbowania.

Co do lotosu. Moja znajomość buddyzmu i jego metod modlitwy jest prawie zerowa. Mimo wszystko osobiście nie widziałbym problemu, ponieważ zaznaczył pan, że chodzi panu o metodę nie o praktykowanie buddyzmu.

Paweł Rakowski SJ

zobacz komentarze [45]