dogmat o wyższości dziewictwa/celibatu nad małżeństwem

Komentarze

  • 2012-02-17 01:55:39

    Najbardziej przemawia do mnie porównanie: "jak znajomość sztuki wojennej przewyższa rolnictwo, jak wymowa przewyższa budownictwo, tak dziewictwo jest darem znamienitszym niż małżeństwo” Piękne po prostu :)
    - Teresa -
  • 2012-02-17 10:33:17

    Do Teresy - a czemu to niby znajomość sztuki wojennej przewyższa rolnictwo? Pytam się co jest większym pożytkiem - zaszlachtować kogoś na wojnie czy też wyżywić ludzi aby nie cierpieli głodu? A bez budownictwa ludzie prędzej by pozamarzali z braku dachu nad głową niż ćwiczyli się w sztuce pięknej wymowy. Porównanie wzięte z kosmosu i ma się nijak do dziewictwa i małżeństwa.

    A to co jest lepsze czy nie to bardziej skomplikowana kwestia. Zależy kto jakie środowisko reprezentuje. Jeśli ktoś jest tradycjonalistycznym katolikiem, to uważa że postanowienia poprzednich soborów i papieży są dalej w mocy i SW II nic tu nie zmienia, ponieważ nie może być w sprzeczności z wielowiekową tradycją. Tak więc dla tradycjonalisty kanon 10 soboru trydenckiego będzie zawsze na pierwszym miejscu i jak najbardziej taka osoba powie, że osoba twierdząca inaczej zaciąga na siebie ekskomunikę. Zapewne na Forum Krzyż czy też w Kronice Novus Ordo powiedzą tak samo.

    Natomiast w kręgach bardziej liberalnych, stawiających na posoborowie, będzie podkreślane właśnie stanowisko Jana Pawła II i nowy Katechizm.
    - Bogusław Łęcina -
  • 2012-02-17 11:29:38

    Jeszcze malutka uwaga z historii idei: od średniowiecza znany był topos zwany "disputa delle arti" o przewadze jednej sztuki nad drugą, który w okresie odrodzenia przyjął postać "paragone" rywalizacji sztuk (znany na polu sztuk plastycznych). Należy pamiętać że przez cale stulecia ludzie myśleli kategoriami co jest lepsze, doskonalsze. dla nas te kryteria są dziś mało zrozumiałe.
    - mc -
  • 2012-02-17 14:15:57

    I co komu z tego dziewictwa - pytam???????Normalny człowiek ma w sobie naturalne dążenie do bliskości fizycznej i psychicznej z drugą osobą. I to uważam za NORMALNE. Każdy chce być kochany, przytulany i mieć wsparcie w bliskiej osobie. Natomiast jesli ktoś chce być sam, samotny, to z jego psychiką jest coś nie w porządku.Widocznie nie potrafi nawiązać bliskich relacji. Może jest to trauma wyniesiona z dzieciństwa, ale nie jest to normalne. Więc jak można "uświęcać" taki stan?

    - Korka -
  • 2012-02-17 18:20:03

    Widać można :) Tak pisze m. in. św. Paweł w liście do Koryntian.
    - Adrian -
  • 2012-02-17 21:40:46

    Korka jesli piszesz o mezu czy zonie- to jak najbardziej. Ale jesli opisane przez ciebie potrzeby odnosza sie do wolnych zwiazkow ktore sobie kazdy tworzy wedlug swojego widzimisie to chyba nie jest w porzadku (na zasadzie: wybieram bliskosc z druga osoba ale juz przysiege malzenska odrzucam..)....Jesli pragniesz bliskosci fizycznje to wyjdz za maz wszak lepiej jest zyc w malznestwie niz plonac. Bog tego nie zabrania. Wazne aby swoje zycie porzadkowac wedlug Bozego prawa.
    - Helba -
  • 2012-02-17 21:42:44

    Korka ma sporo racji. Tak z praktycznego punktu widzenia:Wchodzimy masowo w "ten piękny stan dziewictwa i celibatu" i po jednym pokoleniu nic nikomu nie jest potrzebne - po prostu nas już NIE MA. Przestajemy sie kochać fizycznie, a w konsekwencji "powielać"i po wszystkim!
    - sstaszek -
  • 2012-02-17 23:45:10

    Czy ten kanon w ogóle jeszcze dziś obowiązuje? Wydawało mi się że już nie, ale nie jestem znawcą prawa kanonicznego.
    W ogóle to nie rozumiem drugiego warunku.
    Czy stwierdzenie że małżeństwo i dziewictwo są równe nie oznacza i że "nie jest lepiej i szczęśliwiej pozostawać w dziewictwie lub celibacie niż być związanym węzłem małżeńskim"?

    - Lukasz -
  • 2012-02-18 02:50:30

    Korka, owszem człowiek ma potrzebę bliskości fizycznej i psychicznej z drugą osobą, ale są również i tacy, którzy ze względu na królestwo niebieskie zostali bezżenni. Jezus powiedział, że nie każdy to pojmie, lecz tylko ci, którym to jest dane. Jezus był osobą wolną, nie miał żony i nie sądzę, aby Jego postawa wynikała z trudnego dzieciństwa. Nie uważam też, że był nienormalny. Swoimi słowami obrażasz nie tylko Pana Jezusa, Apostołów, papieży, ale również i zwykłych ludzi, którzy wybrali bezżenność. Pozdrawiam.
    - Alizee -
  • 2012-02-18 10:49:23

    To,że ktoś chce żyć w czystości często zostaje postrzegane jako objaw jakichś zaburzeń.Wielu ludziom trudno zrozumieć,że zdrowy człowiek może podjąć taką decyzję.Ja uważam,że każdy czuje w głębi serca jaka jest jego droga,do jakiego stanu jest przeznaczony i w jaki sposób najlepiej wypełni powołanie do miłości.
    - ewa -
  • 2012-02-18 17:14:47

    Do Alizee
    Chyba źle mnie zrozumiałeś. Nie obrażam nikogo. Pop prostu mam swoje zdanie na ten temat. Jest omo może odmienne od twojego, ale mam prawo mieć inne zdanie. Podobnie ty też możesz nie zgadzać się ze mną, a to nie musi oznaczać, że mnie obrażasz, prawda? Po prostu wolność myślenia. Odmienne zdanie nie oznacza intencji obrażania kogoś. Ty zawsze we wszystkim ze wszystkimi się zgadzasz? Jeśli tak, tzn. że wolisz aby ktoś myślał za ciebie.
    - Korka -
  • 2012-02-18 17:22:30

    Do Ewy
    Gdyby wszyscy myśleli twoimi kategoriami, to ludzkość wymarłaby już dawno. Jak widzisz, istnieją jeszcze ludzie, którzy podejmują się trudu bycia rodzicami i to właśnie DZIĘKI nim świat jeszcze istnieje. Gdyby wszyscy nagle chcieli zostać bezżennymi, to sama sobie odpowiedz jaki byłby finał tej decyzji. Na marginesie dodam, że ja trud rodzica podjęłam, dlatego mampełne prawo w tej materii się wypowiadać.
    - Korka -
  • 2012-02-18 17:47:02

    Do Alizee
    Pan Jezus powiedzial "idźcie i rozmnażajcie się". Jeśli ktoś dokonał wyboru bycia bezżennym, to jego wybór i wola. Jednak świat istnieje dzięki tym, którzy dokonali innego wyboru. Pozdrawiam bezżennych i tych w związkach.
    - Korka -
  • 2012-02-18 17:47:12

    Korka, wybralas co ci sie podobalo i pamietaj ze byc rodzicem to zadanie na kolejne 25 lat i wiecej. Nie musisz obrazac ludzi wyzwiskami. Kazdy ma prawo podejmowac wyzwania na jakie sie czuje w silach i to jest w porzadku. Mam tylko nadzieje ze u ciebie bycie rodzicem idzie w parze z byciem przykladna malzonka, czego ci zycze! bo jak wiesz seks bez slubu jest grzechem a dzieci przyjmuja to co widza, a chyba chcesz je wychowac dobrze i na chwale Boza..Trzymaj sie w swojej dobrej decyzji!
    - Helba -
  • 2012-02-18 17:50:26

    Korka skad wiesz ze nie istnieje jakis lepszy swiat niz to co tutaj na ziemi doswiadczamy? Moze Chrystus mial cel aby zachwalac bezzennosc bo po prostu wiedzial wiecej niz my? uwazasz ze nasz swiat i wszystko na nim jest na tyle doskonale ze juz wiecej pragnac nie mozna, nie powinnismy? bardzo watpie, choc zycie kocham.
    - Marcio -
  • 2012-02-18 18:16:37

    Do Helba
    Po pierwsze nikogo nie wyzywam, a po drugie jeśli ktoś poczuł się urażony - to przepraszam, nie miałam zamiaru nikogo obrażać swoimi wpisami. Po trzecie: nie musisz mi życzyć "bycia przykładną małżonką", bo nią jestem. Czego i tobie życzę.
    - Korka -
  • 2012-02-18 19:20:27

    @Korka
    Widzę,że już mnie sklasyfikowałaś ale i tak ci odpiszę.Jak sama napisałaś każdy ma prawo do własnego zdania i ja swoim komentarzem chciałam to podkreślić.Przeczytaj uważnie.Nie twierdzę,że któryś stan jest lepszy a jedynie,że dla każdego Bóg przeznaczył inną drogę.Na marginesie dodam,że trud rodzica też podjęłam ;)
    - ewa -
  • 2012-02-18 20:11:42

    Do Ewy
    Ewa, nie sklasyfikowałam Cię nigdzie. Ja jestem szczęśliwą mężatką i matką i być może dlatego jest mi trudno zrozumieć osoby, które z tego szczęścia dobrowolnie rezygnują, ale to nie znaczy, że nie szanuję ich wyboru. Jestem w małżeństwie, więc podkreślam mój stan. Gdybym zdecydowała się na życie samotne - pewnie wtedy chwaliłabym takie właśnie życie.
    - Korka -
  • 2012-02-18 20:15:10

    A jeśli ktoś nie wybrał celibatu tylko został mu narzucony? Śmierć małżonka? Jak w takiej sytuacji - gdzie wolna wola, gdzie wybór?
    - Roma -
  • 2012-02-18 20:21:24

    Do Ewy
    Ewa, nie sklasyfikowałam Cię nigdzie. Ja jestem szczęśliwą mężatką i matką i być może dlatego jest mi trudno zrozumieć osoby, które z tego szczęścia dobrowolnie rezygnują, ale to nie znaczy, że nie szanuję ich wyboru. Jestem w małżeństwie, więc podkreślam mój stan. Gdybym zdecydowała się na życie samotne - pewnie wtedy chwaliłabym takie właśnie życie.
    - Korka -