Istota nieba - do o. Marka Rosłonia

Komentarze

  • 2012-04-30 12:54:05

    Cieszę się że Ojciec już jest :)
    - ke -
  • 2012-04-30 15:01:20

    Gdyby otwieranie sie na innosc bylo warunkiem zbawienia to ludzie np. wchodziliby w zwiazki specjalanie z osobami do ktorych nic nie czuja, ktore sie im nie podobaja, wrecz je odrzucaja, ktore s aproblematyczne, po to aby stworzyc sobie w zyciu jak najwiecej trudnosci ktore maja prowadzic do zbawienia. Jak wiemy tak nie jest. Bo to ze zycie samo przynosi problemy- wiemy-ale te problemy nie sa naszym podswiadomym dazeniem i wyborem bo czlowiek ma zgola inne pojecie tego do czego w zyciu nalezy dazyc (czyli do wygody, spokoju, stabilizacji, dobrobytu- to sa nasze naturlnle dazenia). Tak wiec by default jestesmy zaprogramowani na brak zbawienia, a to ze sie zbawiamy wynika z walki z przeciwnosciami ktore napotykami w zyciu, a ktorych nie wybieramy. Na tym polega sprawdzian.
    - frykadel -
  • 2012-04-30 16:38:04

    A gdzie Ojciec był jak go nie było? Też się cieszę, że już jest :) Zauważyłam, że nie ma Jego odpowiedzi owszem...
    Pozdrawiam serdecznie O. Marka i wszystkich Prowadzących Portal :)) wspaniała robota:))
    - xyz -
  • 2012-05-02 12:52:11

    Na czyją to jest głowę? 1% chrześcijan ogarnia takie rzeczy... Nie dość, ze nie z tego świata to jeszcze zagmatwane... jestem wierząca ale takie rzeczy ciążą mi... ciężkie sprawy...
    - dtge -
  • 2012-07-09 12:06:40

    Do dtge,
    A kto powiedział, że zbawienie to łatwa sprawa? Dla mnie to, co pisze ojciec Marek jest proste i logiczne. Dużo łatwiejsze do przyjęcia, niż nakazy i zakazy, których miałabym przestrzegać bez zrozumienia.
    - wojka -
  • 2012-07-30 20:12:16

    jak możesz pisać że nie potrafisz kochać Boga a chcesz być blisko niego. Przecież chcemy przebywać z tymi co kochamy.
    - ff -
  • 2012-08-12 23:56:20

    Jezus mowi o piekle, wiedznym potepieniu i o niebie i nie jest to jakas metafora albo naukowe bzdury. Pan mowi,ze wiekszosc ludzi zmierza wlasnie tam. On jest powaznym Bogiem i ze swojego slowa nie robi sobie zartow. nie jest to jakis sobie stan duszy. to jest realne miejsce dokad moze czlowiecze zmierzasz nieswiadomy.Pismo Sw. dokladnie okresla kto jest zbawiony a kto nie. Zbawieni jestesmy przez laske i to nie z nas ,Bozy to dar, by sie nikt nie chlubil, za darmo. Ten kto nas wykupil i to drogo bo wlasna krwia to Jezus, Bozy syn. Jesli jeszcze nieprzyjales to znaczy,ze gniew Bozy ciazy na tobie i nie ma znaczenia jakie zycie prowadziles,czy tez prowadzisz,czy tez jakiego kosciola nalezysz,ile sakramentow przyjales. Szukaj Pana calym soba a on pozwoli sie znalezc tobie. Chwala Jezusowi

    - sebastian -
  • 2012-08-18 00:43:10

    Ale przecież Kościół może być dla kogoś taką twierdzą, gdzie wszystko jest uporządkowane, przewidywalne. Z jednej strony mamy unikać jak się da grzechu ciężkiego, bo trwanie w grzechu ciężkim grozi potępieniem, a tu z drugiej strony otwieranie się na Boga i drugiego człowieka.
    Czy w takim razie człowiek który stara się żyć zgodnie z przykazaniami, próbuje się modlić, ale nieszczególnie zmierza do wspólnoty i czuje się dobrze pośród własnych spraw i zainteresowań właściwie zmierza do piekła?
    Jest też chyba wielu ludzi, którzy wyświadczają dużo dobra w życiu i są bardzo życzliwi dla innych, są ufni w Bożą dobroć, ale jednak rozmijają się z nauką Kościoła np. w kwestii antykoncepcji to są bliżej nieba niż lękliwi katolicy. Tak by wychodziło z tej definicji, albo czegoś nie rozumiem.
    - lukasz -
  • 2012-08-28 22:40:44

    Proszę o odpowiedź jak się ma do metafory piekła i szatan odprawianie egzorcyzmów. Dla egzorcystów szatan jest bardzo realny i tak samo dla ludzi dręczonych i opętanych?
    - Ewelina -
  • 2012-09-03 15:53:38

    Pan Jezus Chrystus: I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. Mk 16. 15-16
    - Tadeusz -
  • 2012-12-05 02:07:57

    Ziemia jest realną sferą, oraz poziomy nieba są realnymi sferami, doskonałymi gdzie nie panuje walka o byt. Gdzie nigdy nie było wulkanów, zamieci, deszcu i gradu. Zapewne astronomowie dostrzegli te światy w głębinach kosmosu, i dosrzegą więcej w przyszłości, jak będą dysponowali lepszymi teleskopami.
    - Adam.S -