dogmat o wyższości dziewictwa/celibatu nad małżeństwem

2012-02-17 01:14:59

Szczęść Boże!
Skończyłam studia na kierunku nauki o rodzinie, bardzo interesuję się zagadnieniem małżeństwa w świetle wiary. Czytane przeze mnie publikacje (być może zbyt jednostronnie wybierane) utwierdzały mnie w przekonaniu, że nie ma w Kościele lepszych i gorszych powołań, że każde powołanie ma określoną funkcję i równą godność. Niekiedy spotykałam się z prywatnymi opiniami, że jednak życie konsekrowane ma wyższy status niż małżeństwo, ale uznawałam to za pokłosie przebrzmiewającej już praktyki duszpasterskiej. Rozumiem, że Kościół może z czasem zmieniać swoje nauczanie na zasadzie przypominania sobie i oczyszczania różnych aspektów Objawienia, ale twarda doktryna nie ulega zmianie - ja to rozumiem tak, że jeśli coś zostało ogłoszone jako dogmat - pozostanie nim do końca świata (a nawet dłużej :) ).
Przechodzę do sedna: trafiłam dziś na forum internetowym na post uzasadniający dogmatycznie wyższość dziewictwa nad małżeństwem. Autor tego posta cytuje Encyklikę Piusa XII Sacra Virginitas (O Świętym Dziewictwie), 1954:
"Z tych przeto względów słusznym jest twierdzenie - jak Kościół przepięknie naucza - że święte dziewictwo wzniosłością przewyższa małżeństwo.
[...]
dziewictwo, jakeśmy napisali, góruje nad małżeństwem
[...]
Nie możemy wstrzymać się przed ogromem uszczęśliwiającej radości na samą myśl o zastępach dziewic i apostołów, którzy od początku Kościoła po nasze czasy wstrzymują się od małżeństwa
[...]
Już Boski Zbawiciel obwieścił tę prawdę, powtórzoną przez Apostoła narodów; że dziewictwo i celibat niepomiernie wyżej stoją nad małżeństwo. Prawdę tę ustawicznie i jednomyślnie wyjaśniana przez Ojców i Doktorów Kościoła na św. Soborze Trydenckim uroczyście ogłoszono jako dogmat wiary. Również poprzednicy nasi, jak i my sami przy każdej okazji to wyjaśnialiśmy i usilnie wysławialiśmy. Skoro jednak w ostatnich czasach znaleźli się tacy, którzy tę naukę przekazaną przez Tradycję Kościoła zwalczają, narażając na niebezpieczeństwo i na szkodę wiernych, w poczuciu naszego obowiązku uważamy za słuszne w tej encyklice znowu ujawnić i napiętnować tego rodzaju błędy, które się nieraz przemyca pod barwnym pozorem prawdy."
Cytuje również Sobór Trydencki , kanon 10:
"Jeśli ktoś twierdzi, że stan małżeński należy wyżej cenić niż stan dziewictwa lub celibatu i że nie jest lepiej i szczęśliwiej pozostawać w dziewictwie lub celibacie niż być związanym węzłem małżeńskim - niech będzie wyłączony ze społeczności wiernych."
Pytania, które nasuwają mi się w związku z tym odkryciem są różnorodne:
1. Czy faktycznie Kościół dziś stoi na stanowisku, że dziewictwo/celibat są lepszym powołaniem niż małżeństwo i definiuje to jako nauczanie nieomylne?
2. Jeśli nie, to w jaki sposób Kościół mógł się wycofać z takiego nauczania?
3. Jeśli tak, to czy jestem ekskomunikowana (co mnie napawa mieszaniną zdziwienia i przerażenia)?
4. Czy są jakieś dokumenty Vaticanum II, albo inne, późniejsze, które mówią coś o relacji bezżenności dla Królestwa i małżeństwa?
Przepraszam za długość wiadomości (trochę nabruździły cyctaty ;) ) i z góry dziękuję za odpowiedź.
Szczęść Boże!
Proszę zwrócić uwagę, że orzeczenie Soboru Trydenckiego nie zabrania stawiania dziewictwa i małżeństwa na równi. Być może, iż miało to orzeczenie być skierowane przeciw reformatorom. Ale i oni, choć wystąpili przeciw celibatowi duchownych, to nie znaczy, że od razu wyżej stawiali małżeństwo od dziewictwa.
W XVI w. przedstawiciele Reformacji wystąpili przeciw obowiązkowemu celibatowi duchownych i ślubom zakonnym, gdyż „ludzie zostali stworzeni, aby się rozmnażać i aby jedna płeć lgnęła ze słusznych powodów do płci drugiej”[1] (por. Rdz 1,28). Z drugiej strony „Bóg ustanowił małżeństwo, aby było lekarstwem na ludzkie słabości”[2]. Reformatorzy nie traktowali jednak małżeństwa jako lepszego od dziewictwa: „Jak bowiem jeden dar może być większy niż inny dar, jak proroctwo jest czymś więcej niż swada, jak znajomość sztuki wojennej przewyższa rolnictwo, jak wymowa przewyższa budownictwo, tak dziewictwo jest darem znamienitszym niż małżeństwo”[3].

Natomiast obecnie Kościół katolicki naucza, iż sakrament małżeństwa i dziewictwo dla królestwa Bożego uzupełniają się wzajemnie (por. KKK 1620). W ten sposób pisał o tym Jan Paweł II w adhortacji Familiaris consortio (1981): „Dziewictwo i celibat dla Królestwa Bożego nie tylko nie stoją w sprzeczności z godnością małżeństwa, ale ją zakładają i potwierdzają. Małżeństwo i dziewictwo to dwa sposoby wyrażenia i przeżywania jedynej Tajemnicy Przymierza Boga ze swym ludem. Bez poszanowania małżeństwa nie może także istnieć dziewictwo konsekrowane; jeżeli płciowość ludzka nie jest traktowana jako wielka wartość dana przez Stwórcę, traci sens wyrzeczenie się jej dla Królestwa Niebieskiego” (FC 16).




[1] Obrona Wyznania Augsburskiego (1532), XXIII, O małżeństwie kapłanów, nr 7.

[2] Wyznanie Augsburskie (1530) XXIII, O małżeństwie kapłanów.

[3] Obrona Wyznania Augsburskiego (1532), XXIII, O małżeństwie kapłanów, nr 38.

 

Pozdrawiam,

Marek Blaza SJ

zobacz komentarze [20]