uwagi : pytania / uwagi : komentarze
- Prawdy wiary
- Pismo święte
- Moralność i etyka
- Kościół wczoraj i dziś
- Inne wyznania i religie
- Jezuici w Polsce i świecie
- Poradnictwo duchowe
- Moje powołanie
Na naszym forum mamy
3513 pytania
z udzielonymi odpowiedziami.
Ostatnio komentowane pytania
- Skutki nowego narodzenia
- Ceremonia zaslubin - anglikanina i katoliczki c.d.
- Ila razy można przyjąć Komunię?
- Błagam o odpowiedź
- Jak byc wierzaca lesbijka - do ojca Kowalczyka
- Rozgrzeszenie warunkowe
- Rozwód a szansa na zbawienie - do Ojca Wójta
Najczęściej komentowane pytania
- List o.Wiśniewskiego ws Kościoła
- spanie u chłopaka
- spowiedź a antykoncepcja ( do Ojca Kazimierza Wójta)
Najdłuższe wątki
Ostatnie artykuły
- Przyjdz do mojego Pana Boga
- Spowiedź generalna
- Strapienie Duchowe
- Reguły o skrupułach św. Ignacego Loyoli
- Rozeznanie dobra i zła
- Trudności, jakie napotykamy podczas modlitwy
- Trudna sztuka miłowania nieprzyjaciół
Autorzy
Od 4 lat nie rozmawiam z ojcem...
2011-07-27 09:32:32
Nierozmawianie z ojcem od 4 lat, niepodejmowanie inicjatywy, zycie w milczeniu - po nieporozumieniu, konflikcie sprzed 4 lat, kiedy dziecko mialo jakby zaburzenia psychiczne - teraz jest prawie doros?e - czy to ci??ki grzech ze strony dziecka?
Moja droga,
no to masz problem, który zdaje si? musisz jednak Ty podj??, gdy? twój ojciec da? ju? wystarczaj?cy dowód, ?e na wychowaniu dzieci i relacjach z bliskimi nie bardzo si? zna i nie daje rady.
Zacz??bym od modlitwy w intencji ojca, bo to pozwoli Ci zmieni? spojrzenie na niego. Nie wiem ile w jego postawie jest z?o?ci, a ile nieporadno?ci, ale prawdopodobnie jest jedno i drugie, gdy? z nieporadno?ci cz?sto rodzi si? z?o??, która roz?adowuje si? na innych. Je?li spojrzysz na ojca w tym nowym ?wietle, spróbujesz go nieco lepiej zrozumie?, to by? mo?e i Tobie przejdzie z?o?? na niego, za to, jak Ci? potraktowa? 4 lata temu, gdy jak nigdy indziej potrzebowa?a? ciep?a i zrozumienia. To b?dzie krok w dobrym kierunku, tj. kierunku przebaczenia jemu, a mo?e i sobie.
CZy to grzech ci??ki ze strony Ciebie? Nie wiem. Twoje sumienie nie daje Ci spokoju, skoro zadajesz to pytanie. Ale okoliczno?ci tego "grzechu" wcale nie s? takie klarowne. Je?li mia?a? jakies zaburzenia psychiczne ( a który nastolatek ich nie przechodzi?), to z pewno?ci? twoja wola nie by?a do ko?ca wolna, a twoj os?d sytuacji klarowny, wi?c wtedy pewnie nie by?o ?adnego grzechu. Co innego to przed?u?aj?ce si? milczenie - to ju? podlega surowszej ocenie, bo zdaje si? wróci? Ci zdrowy os?d sytuacji, równowaga psychiczna i wolna wola. Jeste? juz prawie doros?a, wiec ci?g dalszy zale?y w znacznym stopniu od Ciebie. Odwagi wi?c i dzia?aj.
z modlitw?
zobacz komentarze [3]
no to masz problem, który zdaje si? musisz jednak Ty podj??, gdy? twój ojciec da? ju? wystarczaj?cy dowód, ?e na wychowaniu dzieci i relacjach z bliskimi nie bardzo si? zna i nie daje rady.
Zacz??bym od modlitwy w intencji ojca, bo to pozwoli Ci zmieni? spojrzenie na niego. Nie wiem ile w jego postawie jest z?o?ci, a ile nieporadno?ci, ale prawdopodobnie jest jedno i drugie, gdy? z nieporadno?ci cz?sto rodzi si? z?o??, która roz?adowuje si? na innych. Je?li spojrzysz na ojca w tym nowym ?wietle, spróbujesz go nieco lepiej zrozumie?, to by? mo?e i Tobie przejdzie z?o?? na niego, za to, jak Ci? potraktowa? 4 lata temu, gdy jak nigdy indziej potrzebowa?a? ciep?a i zrozumienia. To b?dzie krok w dobrym kierunku, tj. kierunku przebaczenia jemu, a mo?e i sobie.
CZy to grzech ci??ki ze strony Ciebie? Nie wiem. Twoje sumienie nie daje Ci spokoju, skoro zadajesz to pytanie. Ale okoliczno?ci tego "grzechu" wcale nie s? takie klarowne. Je?li mia?a? jakies zaburzenia psychiczne ( a który nastolatek ich nie przechodzi?), to z pewno?ci? twoja wola nie by?a do ko?ca wolna, a twoj os?d sytuacji klarowny, wi?c wtedy pewnie nie by?o ?adnego grzechu. Co innego to przed?u?aj?ce si? milczenie - to ju? podlega surowszej ocenie, bo zdaje si? wróci? Ci zdrowy os?d sytuacji, równowaga psychiczna i wolna wola. Jeste? juz prawie doros?a, wiec ci?g dalszy zale?y w znacznym stopniu od Ciebie. Odwagi wi?c i dzia?aj.
z modlitw?
2012-01-09 03:41:46
sam nie rozmawiam z ojcem prawie wcale, nie doswiadczylem jego milosci, ciagle tylko czegos wymagal i poprawial mnie, bil takze. Czuje wielki zal, kiedys probowalem rozmawiac ale on sie tylko patrzyl jak ciele i odchodzil.Pamietaj kolezanko jezeli to przeczytasz: nie unikaj tego co czujesz, to nie minie. Nie daj sobie wmowic ze to co czujesz jest malo wazne i powinnas "spiac poslady" i zapomniec.
Moja mama podobno "dzwigala krzyz" jakim byl moj ojciec ale wg mnie to sie bala samotnosci i tego ze jej pieniedzy zabraknie.
I jeszcze dodam bo mam pewnien uraz idei grzechu i tego ze Bog sie bedzie gniewal. Nie po to zostalismy stworzeni z naszymi potrzebami zeby sie ich wypierac i uwazac za cos zlego.
- Tomek -
2012-01-09 10:16:26
Popieram wypowiedź Tomka.- mc -
2012-01-09 14:46:42
Wiesz Tomku, ja uważam, że tego typu doświadczenia, to na pewno nie jest coś, o czym trzeba na siłę zapomnieć. Możemy oszukać wszystkich, że nie mamy z czymś problemu, możemy oszukać nawet siebie, ale takie rzeczy zostawiają pewne ślady, i trzeba z nimi żyć. Dlatego chyba najlepszym wyjściem jest przebaczenie, bo wydaje mi się, że bez niego, nie zacznie się niczego od początku. Nie da się zbudować szczęśliwego życia na nienawiści. Wybaczenie jest raczej darem, łaską, czymś co ma uzdrawiać, a nie smutnym wyborem..Ale wiesz, że to nie Bóg jest winny czyjejś nieodpowiedzialności, porażek, złości, złych wyborów. Za to są odpowiedzialni ludzie. Dlatego mamy pełne prawo oczekiwać od innych ludzi miłości, i mamy pełne prawo być zawiedzeni jeśli jej nie otrzymujemy. Myślę, że Bóg oczekuje od nas przede wszystkim prawdy, czyli powierzania swoich uczuć, nawet jeśli są one negatywne, bo dla niego jesteśmy najcenniejsi tacy, jacy jesteśmy, a nie tacy jacy moglibyśmy być, gdybyśmy ukryli przed nim wszystkie swoje rany.
- Elutka -