uwagi : pytania / uwagi : komentarze
- Prawdy wiary
- Pismo święte
- Moralność i etyka
- Kościół wczoraj i dziś
- Inne wyznania i religie
- Jezuici w Polsce i świecie
- Poradnictwo duchowe
- Moje powołanie
Na naszym forum mamy
3513 pytania
z udzielonymi odpowiedziami.
Ostatnio komentowane pytania
- Skutki nowego narodzenia
- Ceremonia zaslubin - anglikanina i katoliczki c.d.
- Ila razy można przyjąć Komunię?
- Błagam o odpowiedź
- Jak byc wierzaca lesbijka - do ojca Kowalczyka
- Rozgrzeszenie warunkowe
- Rozwód a szansa na zbawienie - do Ojca Wójta
Najczęściej komentowane pytania
- List o.Wiśniewskiego ws Kościoła
- spanie u chłopaka
- spowiedź a antykoncepcja ( do Ojca Kazimierza Wójta)
Najdłuższe wątki
Ostatnie artykuły
- Przyjdz do mojego Pana Boga
- Spowiedź generalna
- Strapienie Duchowe
- Reguły o skrupułach św. Ignacego Loyoli
- Rozeznanie dobra i zła
- Trudności, jakie napotykamy podczas modlitwy
- Trudna sztuka miłowania nieprzyjaciół
Autorzy
rozeznanie powołania
2012-02-11 19:50:32
Szczęść Boże. Jestem na kilka m-cy przed możliwością przyjęcia święceń diakonatu. Problem polega na tym że zakochałem się w dziewczynie. Parę razy już tak miałem w życiu że się b. mocno zakochiwałem i jak do tej pory byłem odtrącony. Obawiam się że po przyjęcia święceń te moje uczucia wcale się nie zmienią. Nie mam problemu z wiarą czy miłością do Jezusa. Mam do niego zaufanie. Jednak moja cielesność, pragnienie kobiety bardzo mocno daje mi o sobie znać. Celibat odczuwam jako krzywdę. Byłbym szczęśliwy gdybym miał żonę i świecenia diakonatu. wtedy mógłbym służyć Królestwu Bożemu i mieć rodzinę. Co ja mam zrobić ? Domyślam się że dla tej dziewczyny która jest \\\"obiektem mojego zainteresowania\\\" ta sytuacja jest trudna Proszę o radę i odpowiedz
Jesli celibat odczuwasz jako krzywde, to nie powinienes przyjmowac swiecen diakonatu. Odloz te swiecenia, aby dac sobie czas na przemyslenie, czego tak naprawde chcesz w zyciu. Jesli dalej bedziesz odczuwal celibat jako krzywde, to powinienes pojsc inna droga niz kaplanstwo w Kosciele rzymskokatolickim. Po swieceniach problem celibatu nie odejdzie, a moze sie jeszcze nasilic. Zycze odwagi, ktora pozwoli Ci podjac wlasciwa decyzje. Z modlitwa
zobacz komentarze [11]
2012-02-11 20:34:54
Istnieje możliwość zostania diakonem stałym. Ale to będzie rewolucja. Bo najpierw trzeba zawrzeć związek małżeński. Potem poprosić żonę o zgodę i można starać się o posługę diakona równocześnie pozostając pełnoprawnym mężem i tatą.- nina -
2012-02-11 22:33:46
Chyba powinieneś zrezygnować ze święceń, bo możesz być nieszczęśliwy całe życie. W życiu najważniejsza jest miłość i rodzina. To dla niej żyjemy. Celibat często wybierają ludzie odtrąceni i ci którzy boją się wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka. Taka ucieczka od życia. Ale każdy ma wolny wybór.- Zenn -
2012-02-11 22:44:09
Uzupelniając komentarz niny : - i trzeba jeszcze być w dojrzałym wieku.. co najmniej 35 lat.- Nisa -
2012-02-12 14:03:01
Myślę, że najlepiej będzie gdy odłożysz święcenia diakonatu na rok. Spróbuj zapoznać się z tą dziewczyną, która Ci się podoba. Pan chce abyś Ty sam podejmował decyzje i patrzył na swoje serce i zastanowił się czego ono pragnie. Jeżeli chcesz, to odłóż to teraz, bo wraz ze święceniami diakonatu wchodzi obowiązek celibatu. W seminariach duchownych naprawdę trudno odnaleźć i zobaczyć tą prawdziwą Miłość, która przecież powinna być odbiciem Miłości Boga do każdego z nas osobiście. Dlatego radzę Ci abyś poznał tą dziewczynę i później nie żałował, że miałeś okazję ( brak celibatu ) poznać i pokochać tak wspaniałą kobietę! A swoimi kolegami z seminarium, rodziną, przyjaciółmi to się nie przejmuj, że będą gadać różne głupie rzeczy - po prostu olej to! Ty masz decydować i szukać, bo przez poznanie rodzi się Miłość. Ale przede wszystkim proś Ducha Świętego o to aby pomógł Ci z zastanowieniem się, do czego jesteś stworzony i czego pragniesz - małżeństwo/kapłaństwo/życie samotne.Wszystkiego dobrego!!!
- Pawel -
2012-02-12 16:03:33
Musisz stanąć w prawdzie, nie udawać że nic się nie dzieje .Tylko prawda Cię wyzwoli i pozwoli uniknąć większych problemów w przyszłości.Proponuję porozmawiać ze starszym kapłanem (po sześćdziesiątce)obdarzonego Twoim zaufaniem,bo On Ci może coś powiedzieć z bagażu swoich doświadczeń życia kapłańskiego.Módl się do Ducha Świętego -dużo.Pozdrawiam, będziemy się ze znajomymi za Ciebie modlić.- HENRYK -