rozeznanie powołania

2012-02-11 19:50:32

Szczęść Boże. Jestem na kilka m-cy przed możliwością przyjęcia święceń diakonatu. Problem polega na tym że zakochałem się w dziewczynie. Parę razy już tak miałem w życiu że się b. mocno zakochiwałem i jak do tej pory byłem odtrącony. Obawiam się że po przyjęcia święceń te moje uczucia wcale się nie zmienią. Nie mam problemu z wiarą czy miłością do Jezusa. Mam do niego zaufanie. Jednak moja cielesność, pragnienie kobiety bardzo mocno daje mi o sobie znać. Celibat odczuwam jako krzywdę. Byłbym szczęśliwy gdybym miał żonę i świecenia diakonatu. wtedy mógłbym służyć Królestwu Bożemu i mieć rodzinę. Co ja mam zrobić ? Domyślam się że dla tej dziewczyny która jest \\\"obiektem mojego zainteresowania\\\" ta sytuacja jest trudna Proszę o radę i odpowiedz
Jesli celibat odczuwasz jako krzywde, to nie powinienes przyjmowac swiecen diakonatu. Odloz te swiecenia, aby dac sobie czas na przemyslenie, czego tak naprawde chcesz w zyciu. Jesli dalej bedziesz odczuwal celibat jako krzywde, to powinienes pojsc inna droga niz kaplanstwo w Kosciele rzymskokatolickim. Po swieceniach problem celibatu nie odejdzie, a moze sie jeszcze nasilic. Zycze odwagi, ktora pozwoli Ci podjac wlasciwa decyzje. Z modlitwa

Dariusz Kowalczyk SJ

zobacz komentarze [11]